Morozowicz Rufin

Rufin Morozowicz (Świat, nr 17, 1931)
Morozowicz Rufin
Data urodzenia:
1851-12-08 Warszawa
Data śmierci:
1931-04-14 Milanówek

aktor, śpiewak, reżyser;

Właściwie Rufin Morozowicz. Był synem Rufina M., nauczyciela, i Małgorzaty z domu Fournier, bratem aktora Henryka M., mężem aktorki Rozalii M., ojcem aktorki Karoliny M.,  Leopolda M. i aktorki i pisarki Marii Morozowicz-Szczepkowskiej. Ukończył gimn. filologiczne i rozpoczął naukę w warsz. Szkole Dramatycznej u J. Chęcińskiego, ale wydalono go po dwóch miesiącach z powodu „braku zdolności”. Został zaan­gażowany przez J. Russanowskiego, który w 1868 zor­ganizował pierwszy w Warszawie t. ogr., Tivoli. Po sez. letnim wyjechał do Pułtuska z zespołem Russanow­skiego. Od lutego 1869 grał u A. Bucholtzowej, m.in. w Płocku, w sez. 1869/70 u A. Raszewskiego w Płocku, od maja 1870 u D. Feliksiewicza w Płocku, Piotrkowie i Częstochowie. W 1871-75 był aktorem i reżyserem w zespole A. Trapszy i odwiedził z nim m.in. Kalisz, Ra­dom, Kielce, Lublin, Łódź oraz warsz. t. ogr. Tivoli i Alhambra. Wtedy to zaczęto mu powierzać odpowie­dzialne role charakterystyczne w dramatach, komediach i operetkach, takie jak: Blazjusz (Nie igra się z miłością), John Styx (Orfeusz w piekle), Baron de Gondremark (Życie paryskie), Igiełka (Gałganduch, czyli Trójka hultajska), Bertrand (Robert i Bertrand, czyli Dwaj złodzieje). Proponowano mu w tym czasie przejście do T. Rozmaitości, lecz M. odrzucił tę propozycję. W 1875-78 pracował w t. krak.; grał tam m.in. Grabca (Balla­dyna), Rododendrona (Piękne Georgianki), Dratewkę (Pani majstrowa z Kleparza). W 1878-80 występował w zespole J. Teksla, m.in. w Łodzi, Kaliszu, Piotrko­wie i w warsz. t. ogr. Belle Vue. Od jesieni 1880 prowa­dził wraz z F. Krotkem zespół i dawał przedstawienia w październiku i listopadzie w Częstochowie, od 18 XI 1880 do 20 I 1881 w Piotrkowie, od 22 I do 22 V w Kielcach, a od 25 V do 13 X 1881 w warsz. t. ogr. Eldorado. Działalność dyrektorska M. zakończyła się jednak niepowodzeniem finansowym. 10 X 1881 debiutował w WTR w partiach Midasa (Piękna Galatea) i Gajera (Bursze). Publiczność przy­jęła go przychylnie; dzięki corocznym występom w t. ogr. był już w Warszawie b. popularny. Zaangażowany do zespołu farsy i operetki WTR, początkowo wystę­pował też w T. Rozmaitości; grał tam m.in. Grabarza (Hamlet), Chudogębę (Wieczór Trzech Króli). Nie­przerwane pasmo sukcesów święcił na scenach T. Ma­łego i T. Nowego stając się jednym z najpopularniej­szych aktorów Warszawy. W 1888 został reżyserem operetki. Równocześnie występował w farsach i ope­retkach grając takie role, jak np. Pan Martin (Zemsta pana Martin), Hrabia (Mąż debiutantki), Griffardin (Pierścień rodzinny), Bonifacy (Żona pana Bonifacego), Menelaus (Piękna Helena). W 1890 zrezygnował z funkcji reżysera. Nie obyło się to podobno bez udziału L. Śliwińskiego, który chciał połączyć w swych rękach reżyserię farsy i operetki. M. pozostał jednak w operetce pierwszym aktorem zespołu. W ugruntowa­niu tej pozycji niewątpliwie pomagał mu Śliwiński. Doceniał on talent M., a chcąc go sobie zjednać tak dobierał repertuar i ustawiał role, aby eksponować jego grę. W 1890-1915 M. grał takie role jak: Zwack (Sztygar), Lorenzo (Bettina), Wezyr (Wielki Mogoł), Szkopek (Myszy bez kota), Dyrektor teatru (Nitouche), Książę (Konik polny i mrówka), Ptolemeusz XIII (Cza­rodziej znad Nilu), Wagerer (Trzy życzenia), Weisskopf (Posłaniec nr 6666), Thompson (Milionowa narzeczona), Merkury (Figle Junony), Wezyr (Tysiąc i pierwsza noc), Joachim XIII (Czar walca), Harrison (Targ na dziew­częta). Czasem zajmował się też reżyserią; wystawił np. operetkę Wenecja w Paryżu. 20 II 1912 obchodził jubileusz czterdziestolecia pracy artyst. występując w operetce Romantyczna żona, W 1913 – wraz z sy­nem Leopoldem M. – występował dorywczo w t. Bagatela. W 1915 był członkiem Komitetu Zrzeszenia T. Nowości; na scenie tego t. występował do 1922. W 1922-24 pracował w T. Nowym. Następnie powró­cił do T. Nowości, gdzie 12 III 1925 obchodził jubi­leusz pięćdziesięciolecia pracy, grając rolę Króla Ludwi­ka (Madame Pompadour). Wkrótce wycofał się z życia teatr. i zamieszkał w Milanówku. W ostatnim okresie grał m.in. role: Froscha (Zemsta nietoperza), Emila (Szalona Lola), Peniżka (Hrabina Marica). Grał także epizodyczne role film. (np. w filmie Tajemnica przy­stanku tramwajowego). W 1926-27 pojawił się jeszcze na scenie warsz. T. Nowości występując w operetce Noc Bachusowa. Jako reżyser operetki warsz. nie wykazał większych ambicji. Jedynym jego sukcesem artyst. w tej dziedzi­nie było wystawienie Mikada (3 IX 1887). Wg opinii prasy skopiował wtedy swoją inscenizację z przedsta­wienia zespołu ang., który gościnnie występował w War­szawie. W pozostałych wypadkach dekoracje, reżyseria, a także repertuar bywały za jego rządów często ganione. M. znał jednak publiczność warsz., a stosując się do jej gustów potrafił ją przyciągnąć do operetki ugruntowując jej powodzenie i przyszły rozkwit. Najbardziej ceniony był jako aktor, mistrz tzw. zimne­go komizmu, wynikającego nie tyle z wesołości i pogo­dy, ile z wywracania na nice zwykłego porządku rzeczy. Brzydki, chudy, miał małe oczy i cienkie nogi, był kapryśny i złośliwy. Kwintesencja jego poglądu na świat zawarła się w roli Grabarza (Hamlet), którą grał z wielkim powodzeniem. Wg A. Grzymały-Siedleckiego cechowały ją rysy „gorzkiego i nieco zadziornego nihilizmu”, opartego na przekonaniu, że „nie ma ni­czego, co by było trwałe, coś warte”. W operetce, wbrew tradycjom tego gatunku, unikał wszelkiej szarży. Oszczędny w geście, powolny w mowie (co z czasem przechodziło w manierę), dopiero za rządów Śliwiń­skiego i pewno pod jego wpływem zaczął przejawiać w swej grze więcej rozmachu. Największy sekret jego powodzenia tkwił w ujawnianiu naiwności skrywającej się pod śmiertelną powagą. Ze szczególnym upodoba­niem ośmieszał w ten sposób postaci wysoko postawio­ne w hierarchii społecznej, toteż jego największą kreac­ją, nieprześcignioną od jego czasów na pol. scenie stał się niedołężny król Menelaus (Piękna Helena). W komedii Jarmark małżeński ucharakteryzował się na S. Przybyszewskiego, aby okazać swoją pogardę dla modernizmu i pięknoduchów. Był to jednak w jego aktorstwie wypadek rzadki, gdyż zazwyczaj charakte­ryzował się mało lub wcale. Wielką wagę przywiązywał natomiast do swojej sylwetki i to już od pierwszego wejścia na scenę. Była to często jakby ekspozycja całej roli, jak np. w Pięknej Helenie: oklaski wywoływało samo pojawienie się Menelaja, w przekrzywionej koro­nie, w obwisłym płaszczu, z wyrazem zniechęcenia na twarzy. Głos miał słaby, władał nim jednak doskonale wyróżniając się wzorową dykcją. Największe wrażenie sprawiała celność jego intonacji, spojrzeń i gestów, nieprzeparcie komicznych, mimo prostoty i powściągli­wości wyrazu. „Te ułamki ruchów Morozowicza – pisał Grzymała-Siedlecki – te jego niedospojrzenia, jego gra twarzy zwiewna, a pozostająca w pamięci, jego jakby niedbałość, ledwo podkreślane słóweczko, rzu­cone jakby na przepadłe – wszystko to składało się na typ komiki absolutnie odrębnej, na nikim nie wzo­rowanej i nie dającej się naśladować”. Wielką wesołość budziły aktualne i zjadliwe kuplety, które sam pisał, dodając je do swych ról. Był autorem utalentowanym, tłumaczył i adaptował libretta franc. operetek, a nawet sam pisał libretta i komedie. Przez pe­wien czas miał wytwórnię dekoracji teatralnych. Nadto zajmował się handlem win (na czym stracił), a majątku dorobił się na produkcji kosmetyków. Pierwszą jego żoną była aktorka Rozalia z Kozakowskich, drugą – Waleria z Kotowiczów (od 1885).

Źródło: Słownik Biograficzny Teatru Polskiego 1765-1965, PWN Warszawa 1973


Źródła:
1)

aktor, śpiewak, reżyser;

Właściwie Rufin Morozowicz. Był synem Rufina M., nauczyciela, i Małgorzaty z domu Fournier, bratem aktora Henryka M., mężem aktorki Rozalii M., ojcem aktorki Karoliny M.,  Leopolda M. i aktorki i pisarki Marii Morozowicz-Szczepkowskiej. Ukończył gimn. filologiczne i rozpoczął naukę w warsz. Szkole Dramatycznej u J. Chęcińskiego, ale wydalono go po dwóch miesiącach z powodu „braku zdolności”. Został zaan­gażowany przez J. Russanowskiego, który w 1868 zor­ganizował pierwszy w Warszawie t. ogr., Tivoli. Po sez. letnim wyjechał do Pułtuska z zespołem Russanow­skiego. Od lutego 1869 grał u A. Bucholtzowej, m.in. w Płocku, w sez. 1869/70 u A. Raszewskiego w Płocku, od maja 1870 u D. Feliksiewicza w Płocku, Piotrkowie i Częstochowie. W 1871-75 był aktorem i reżyserem w zespole A. Trapszy i odwiedził z nim m.in. Kalisz, Ra­dom, Kielce, Lublin, Łódź oraz warsz. t. ogr. Tivoli i Alhambra. Wtedy to zaczęto mu powierzać odpowie­dzialne role charakterystyczne w dramatach, komediach i operetkach, takie jak: Blazjusz (Nie igra się z miłością), John Styx (Orfeusz w piekle), Baron de Gondremark (Życie paryskie), Igiełka (Gałganduch, czyli Trójka hultajska), Bertrand (Robert i Bertrand, czyli Dwaj złodzieje). Proponowano mu w tym czasie przejście do T. Rozmaitości, lecz M. odrzucił tę propozycję. W 1875-78 pracował w t. krak.; grał tam m.in. Grabca (Balla­dyna), Rododendrona (Piękne Georgianki), Dratewkę (Pani majstrowa z Kleparza). W 1878-80 występował w zespole J. Teksla, m.in. w Łodzi, Kaliszu, Piotrko­wie i w warsz. t. ogr. Belle Vue. Od jesieni 1880 prowa­dził wraz z F. Krotkem zespół i dawał przedstawienia w październiku i listopadzie w Częstochowie, od 18 XI 1880 do 20 I 1881 w Piotrkowie, od 22 I do 22 V w Kielcach, a od 25 V do 13 X 1881 w warsz. t. ogr. Eldorado. Działalność dyrektorska M. zakończyła się jednak niepowodzeniem finansowym. 10 X 1881 debiutował w WTR w partiach Midasa (Piękna Galatea) i Gajera (Bursze). Publiczność przy­jęła go przychylnie; dzięki corocznym występom w t. ogr. był już w Warszawie b. popularny. Zaangażowany do zespołu farsy i operetki WTR, początkowo wystę­pował też w T. Rozmaitości; grał tam m.in. Grabarza (Hamlet), Chudogębę (Wieczór Trzech Króli). Nie­przerwane pasmo sukcesów święcił na scenach T. Ma­łego i T. Nowego stając się jednym z najpopularniej­szych aktorów Warszawy. W 1888 został reżyserem operetki. Równocześnie występował w farsach i ope­retkach grając takie role, jak np. Pan Martin (Zemsta pana Martin), Hrabia (Mąż debiutantki), Griffardin (Pierścień rodzinny), Bonifacy (Żona pana Bonifacego), Menelaus (Piękna Helena). W 1890 zrezygnował z funkcji reżysera. Nie obyło się to podobno bez udziału L. Śliwińskiego, który chciał połączyć w swych rękach reżyserię farsy i operetki. M. pozostał jednak w operetce pierwszym aktorem zespołu. W ugruntowa­niu tej pozycji niewątpliwie pomagał mu Śliwiński. Doceniał on talent M., a chcąc go sobie zjednać tak dobierał repertuar i ustawiał role, aby eksponować jego grę. W 1890-1915 M. grał takie role jak: Zwack (Sztygar), Lorenzo (Bettina), Wezyr (Wielki Mogoł), Szkopek (Myszy bez kota), Dyrektor teatru (Nitouche), Książę (Konik polny i mrówka), Ptolemeusz XIII (Cza­rodziej znad Nilu), Wagerer (Trzy życzenia), Weisskopf (Posłaniec nr 6666), Thompson (Milionowa narzeczona), Merkury (Figle Junony), Wezyr (Tysiąc i pierwsza noc), Joachim XIII (Czar walca), Harrison (Targ na dziew­częta). Czasem zajmował się też reżyserią; wystawił np. operetkę Wenecja w Paryżu. 20 II 1912 obchodził jubileusz czterdziestolecia pracy artyst. występując w operetce Romantyczna żona, W 1913 – wraz z sy­nem Leopoldem M. – występował dorywczo w t. Bagatela. W 1915 był członkiem Komitetu Zrzeszenia T. Nowości; na scenie tego t. występował do 1922. W 1922-24 pracował w T. Nowym. Następnie powró­cił do T. Nowości, gdzie 12 III 1925 obchodził jubi­leusz pięćdziesięciolecia pracy, grając rolę Króla Ludwi­ka (Madame Pompadour). Wkrótce wycofał się z życia teatr. i zamieszkał w Milanówku. W ostatnim okresie grał m.in. role: Froscha (Zemsta nietoperza), Emila (Szalona Lola), Peniżka (Hrabina Marica). Grał także epizodyczne role film. (np. w filmie Tajemnica przy­stanku tramwajowego). W 1926-27 pojawił się jeszcze na scenie warsz. T. Nowości występując w operetce Noc Bachusowa. Jako reżyser operetki warsz. nie wykazał większych ambicji. Jedynym jego sukcesem artyst. w tej dziedzi­nie było wystawienie Mikada (3 IX 1887). Wg opinii prasy skopiował wtedy swoją inscenizację z przedsta­wienia zespołu ang., który gościnnie występował w War­szawie. W pozostałych wypadkach dekoracje, reżyseria, a także repertuar bywały za jego rządów często ganione. M. znał jednak publiczność warsz., a stosując się do jej gustów potrafił ją przyciągnąć do operetki ugruntowując jej powodzenie i przyszły rozkwit. Najbardziej ceniony był jako aktor, mistrz tzw. zimne­go komizmu, wynikającego nie tyle z wesołości i pogo­dy, ile z wywracania na nice zwykłego porządku rzeczy. Brzydki, chudy, miał małe oczy i cienkie nogi, był kapryśny i złośliwy. Kwintesencja jego poglądu na świat zawarła się w roli Grabarza (Hamlet), którą grał z wielkim powodzeniem. Wg A. Grzymały-Siedleckiego cechowały ją rysy „gorzkiego i nieco zadziornego nihilizmu”, opartego na przekonaniu, że „nie ma ni­czego, co by było trwałe, coś warte”. W operetce, wbrew tradycjom tego gatunku, unikał wszelkiej szarży. Oszczędny w geście, powolny w mowie (co z czasem przechodziło w manierę), dopiero za rządów Śliwiń­skiego i pewno pod jego wpływem zaczął przejawiać w swej grze więcej rozmachu. Największy sekret jego powodzenia tkwił w ujawnianiu naiwności skrywającej się pod śmiertelną powagą. Ze szczególnym upodoba­niem ośmieszał w ten sposób postaci wysoko postawio­ne w hierarchii społecznej, toteż jego największą kreac­ją, nieprześcignioną od jego czasów na pol. scenie stał się niedołężny król Menelaus (Piękna Helena). W komedii Jarmark małżeński ucharakteryzował się na S. Przybyszewskiego, aby okazać swoją pogardę dla modernizmu i pięknoduchów. Był to jednak w jego aktorstwie wypadek rzadki, gdyż zazwyczaj charakte­ryzował się mało lub wcale. Wielką wagę przywiązywał natomiast do swojej sylwetki i to już od pierwszego wejścia na scenę. Była to często jakby ekspozycja całej roli, jak np. w Pięknej Helenie: oklaski wywoływało samo pojawienie się Menelaja, w przekrzywionej koro­nie, w obwisłym płaszczu, z wyrazem zniechęcenia na twarzy. Głos miał słaby, władał nim jednak doskonale wyróżniając się wzorową dykcją. Największe wrażenie sprawiała celność jego intonacji, spojrzeń i gestów, nieprzeparcie komicznych, mimo prostoty i powściągli­wości wyrazu. „Te ułamki ruchów Morozowicza – pisał Grzymała-Siedlecki – te jego niedospojrzenia, jego gra twarzy zwiewna, a pozostająca w pamięci, jego jakby niedbałość, ledwo podkreślane słóweczko, rzu­cone jakby na przepadłe – wszystko to składało się na typ komiki absolutnie odrębnej, na nikim nie wzo­rowanej i nie dającej się naśladować”. Wielką wesołość budziły aktualne i zjadliwe kuplety, które sam pisał, dodając je do swych ról. Był autorem utalentowanym, tłumaczył i adaptował libretta franc. operetek, a nawet sam pisał libretta i komedie. Przez pe­wien czas miał wytwórnię dekoracji teatralnych. Nadto zajmował się handlem win (na czym stracił), a majątku dorobił się na produkcji kosmetyków. Pierwszą jego żoną była aktorka Rozalia z Kozakowskich, drugą – Waleria z Kotowiczów (od 1885).

Źródło: Słownik Biograficzny Teatru Polskiego 1765-1965, PWN Warszawa 1973

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.