Frenkiel Mieczysław

Mieczysław Frenkiel (Ilustracja nr 3, 1928)
Frenkiel Mieczysław
Data urodzenia:
1858-07-15 Byszowo k. Sandomierza
Data śmierci:
1935-04-19 Warszawa

aktor;

Właściwie  Bonawentura Adam Mieczysław Frenkiel , także B.A.M. Niwieński. Był synem Alek­sandra F., dzierżawcy, i Marii z Niwińskich, bratem śpiewaczki Michaliny F., mężem aktorki Stanisławy Pysznik, ojcem  Tadeusza F. W 1876 ukończył gimn. w Sandomierzu i po półrocznej praktyce w aptece w Zawichoście za­pisał się na farmację w Warszawie. Równocześnie roz­począł naukę w szkole dram. E. Derynga. Debiutował 21 V 1879 na popisie szkolnym w roli Kryspina (Jedna chwila). W 1880 wyjechał z zespołem szkolnym na pro­wincję. W czasie występów w Kaliszu został zaangażo­wany do t. krak.: debiutował tu 8 IX 1881 jako Łaszkiewicz (Kościuszko pod Racławicami) i występował do maja 1885. Grał wtedy m.in. Telesfora (Dom otwar­ty), Brochata (Małomieszczanie), Striesego (Porwanie Sabinek). Od końca maja do początku sierpnia 1882 występował gościnnie w Petersburgu w zespole A. Łukowicza. 7 VI 1885 debiutował w t. lwow. jako Koziatyński (Górą nasi). We Lwowie grał przez pięć sezonów. W 1887 otrzymał zaproszenie na występy gościnne do WTR i wystąpił w Warszawie trzykrotnie: 28 XI jako Dzieńdzierzyński (Rozbitki), 1 XII i 5 XII jako Coquardier (Durand i Durand). Zaangażowano go jednak do WTR dopiero w 1890; po raz pierwszy wy­stąpił tu 5 II jako Coquardier (Durand i Durand). Odtąd pracował w Warszawie do śmierci wyjeżdżając tylko na występy gościnne, m.in. do Lublina (1919), Krakowa (corocznie w okresie 1920-23, 1930), Lwowa (1922, 1927), Wilna (1923), Poznania (1923, 1926,1927, 1929),Łodzi (l928), Bydgoszczy (1928), Radomia (l932). W 1914 występował w Petersburgu (m.in. w roli tyt. w Panu Geldhabie i jako Jenialkiewicz Wielki człowiek do małych interesów), a w 1926 w Pradze w roli Siekierki (Spadkobierca). W 1890 ożenił się z aktorką Stanisławą Pysznik. Trzykrotnie obchodził jubileusze: 18 V 1904 dwudziestopięciolecia, 11 II 1914 trzydziestopięciole­cia, 18 XII 1927 pięćdziesięciolecia pracy scenicznej. Bezpośrednio po trzecim jubileuszu przeszedł na eme­ryturę, występował jednak sporadycznie do 1932. Należał do najwybitniejszych pol. aktorów komedio­wych. Był wysoki, postawny, jego twarz „jasna, po­godna, dość duża, nadawała się do gry wyrazistej”; miał „ruchliwe oko i nos wielce charakterystyczny”, głos donośny, dobrą dykcję (S. Pepłowski). Jego talent dojrzał w pierwszej poł. lat osiemdziesiątych w Krako­wie pod kier. S. Koźmiana, którego wpływ był na tyle widoczny w jego grze, że we Lwowie S. Pepłowski na­zwał go „przedstawicielem szkoły krakowskiej”. Okres lwow. przyniósł mu znaczne sukcesy; w krótkim czasie F. stał się wówczas ulubieńcem publiczności. Nato­miast występy w Warszawie w 1887 były surowo oce­niane przez krytykę. Porównania z A. Żółkowskim wypadły niepomyślnie dla F., któremu zarzucano na przemian zbytnią jaskrawość i monotonię. Zaangażo­wano go też dopiero po śmierci Żółkowskiego, a i wte­dy wspomnienie starego mistrza długo przeszkadzało mu w zajęciu odpowiedniego stanowiska. Już ok. 1900 należał jednak do najwyżej cenionych ak­torów WTR. Z biegiem czasu stworzył pewien typ postaci, którym oryginalne piętno nadawały już jego cechy osobiste: żywe usposobienie i żwawe ruchy wyso­kiego mężczyzny o znacznej, a w późniejszych latach nawet potężnej tuszy. Nie charakteryzował się prawie wcale. Wg A. Grzymały-Siedleckiego cechowała go „skłonność do trzymania się zasadniczej linii psychicz­nej odtwarzanego człowieka, przejrzystość gry, dosadność wyrazu, powiększanie wymiarów postaci, którą wykonywał”. Podobnie ujął to J. Lorentowicz. „Fren­kiel podaje w szerokich zarysach postać syntetyczną, postawioną od razu, a tylko wyjaskrawioną lub cienio­waną podczas gry. Posiadając w sobie plastyczną wizję odtwarzanej postaci improwizuje na każdym przedstawieniu szczegóły tej wizji”. Zgodnie podkreślano, że kreowane przez niego postaci miały ton wewnętrznego ciepła, nawet wtedy, gdy tekst dramatu wcale do tego nie upoważniał, jak np. w wypadku Szambelana (Głupi Jakub), który w ujęciu F. wydawał się niemal dobrot­liwy. Postaci negatywnych, nie mogących liczyć na sympatię ani na rozbawienie publiczności, unikał. Był jednym z najwybitniejszych w Polsce wykonawców ról molierowskich. Grał ich sześć, m.in. Tartufle’a (Świętoszek), Argana (Chory z urojenia) i Grzegorza Dyndałę (Grzegorz Dyndała). Wysoko ceniono jego poczucie stylu w komediach A. Fredry, w których wys­tępował ze szczególnym upodobaniem. Miał w swoim dorobku osiemnaście ról fredrowskich, w tej liczbie Cześnika (Zemsta), Szambelana (Pan Jowialski), Rotmistrza i Majora (Damy i huzary), Twardosza (Dożywocie), Geldhaba (Pan Geldhab) i Radosta (Cudzoziemczyzna). Słynne były jego kreacje w roli tyt. w Cyranie de Bergerac (poczynając od pol. premiery, 18 X 1899), Flambeau (Orlątko), Wistowskiego (Grube ryby), Cramptona (Kolega Crampton). W 1924 już jako sławny aktor próbował szczęścia w repertuarze tra­gicznym; wystąpił wówczas jako Wojewoda (Mazepa), w roli, o której marzył od lat. Próba ta skończyła się jednak niepowodzeniem. Okazało się, że głos F., wpraw­dzie donośny i dobrze postawiony, nie nadaje się do ról tego rodzaju, postaci zabrakło wielkości i grozy. Dzięki rolom komicznym jego popularność wzrastała jednak nieustannie.
Występował również często jako monologista i recy­tator. Recytował m.in. fragmenty Pana Tadeusza, prozę Sienkiewicza (Śmierć Podbipięty), Żeromskiego i Reymonta. W okresie międzywojennym wystąpił w sześciu filmach, m.in. jako Boryna (Chłopi, 1922). Role filmowe nie należały jednak do jego największych osiągnięć. Był wybitnym pedagogiem; wykładał w Kla­sie Dramatycznej przy Warsz. Tow. Muzycznym, po­tem w Szkole Dramatycznej, a w 1925-32 był lektorem dykcji i wymowy na Uniw. Warszawskim. W 1910-13 ogłaszał swoje nowele w „Tygodniku Ilustrowanym”. Był członkiem zasłużonym ZASP.

Źródło: Słownik Biograficzny Teatru Polskiego 1765-1965, PWN Warszawa 1973


Źródła:
1)

aktor;

Właściwie  Bonawentura Adam Mieczysław Frenkiel , także B.A.M. Niwieński. Był synem Alek­sandra F., dzierżawcy, i Marii z Niwińskich, bratem śpiewaczki Michaliny F., mężem aktorki Stanisławy Pysznik, ojcem  Tadeusza F. W 1876 ukończył gimn. w Sandomierzu i po półrocznej praktyce w aptece w Zawichoście za­pisał się na farmację w Warszawie. Równocześnie roz­począł naukę w szkole dram. E. Derynga. Debiutował 21 V 1879 na popisie szkolnym w roli Kryspina (Jedna chwila). W 1880 wyjechał z zespołem szkolnym na pro­wincję. W czasie występów w Kaliszu został zaangażo­wany do t. krak.: debiutował tu 8 IX 1881 jako Łaszkiewicz (Kościuszko pod Racławicami) i występował do maja 1885. Grał wtedy m.in. Telesfora (Dom otwar­ty), Brochata (Małomieszczanie), Striesego (Porwanie Sabinek). Od końca maja do początku sierpnia 1882 występował gościnnie w Petersburgu w zespole A. Łukowicza. 7 VI 1885 debiutował w t. lwow. jako Koziatyński (Górą nasi). We Lwowie grał przez pięć sezonów. W 1887 otrzymał zaproszenie na występy gościnne do WTR i wystąpił w Warszawie trzykrotnie: 28 XI jako Dzieńdzierzyński (Rozbitki), 1 XII i 5 XII jako Coquardier (Durand i Durand). Zaangażowano go jednak do WTR dopiero w 1890; po raz pierwszy wy­stąpił tu 5 II jako Coquardier (Durand i Durand). Odtąd pracował w Warszawie do śmierci wyjeżdżając tylko na występy gościnne, m.in. do Lublina (1919), Krakowa (corocznie w okresie 1920-23, 1930), Lwowa (1922, 1927), Wilna (1923), Poznania (1923, 1926,1927, 1929),Łodzi (l928), Bydgoszczy (1928), Radomia (l932). W 1914 występował w Petersburgu (m.in. w roli tyt. w Panu Geldhabie i jako Jenialkiewicz Wielki człowiek do małych interesów), a w 1926 w Pradze w roli Siekierki (Spadkobierca). W 1890 ożenił się z aktorką Stanisławą Pysznik. Trzykrotnie obchodził jubileusze: 18 V 1904 dwudziestopięciolecia, 11 II 1914 trzydziestopięciole­cia, 18 XII 1927 pięćdziesięciolecia pracy scenicznej. Bezpośrednio po trzecim jubileuszu przeszedł na eme­ryturę, występował jednak sporadycznie do 1932. Należał do najwybitniejszych pol. aktorów komedio­wych. Był wysoki, postawny, jego twarz „jasna, po­godna, dość duża, nadawała się do gry wyrazistej”; miał „ruchliwe oko i nos wielce charakterystyczny”, głos donośny, dobrą dykcję (S. Pepłowski). Jego talent dojrzał w pierwszej poł. lat osiemdziesiątych w Krako­wie pod kier. S. Koźmiana, którego wpływ był na tyle widoczny w jego grze, że we Lwowie S. Pepłowski na­zwał go „przedstawicielem szkoły krakowskiej”. Okres lwow. przyniósł mu znaczne sukcesy; w krótkim czasie F. stał się wówczas ulubieńcem publiczności. Nato­miast występy w Warszawie w 1887 były surowo oce­niane przez krytykę. Porównania z A. Żółkowskim wypadły niepomyślnie dla F., któremu zarzucano na przemian zbytnią jaskrawość i monotonię. Zaangażo­wano go też dopiero po śmierci Żółkowskiego, a i wte­dy wspomnienie starego mistrza długo przeszkadzało mu w zajęciu odpowiedniego stanowiska. Już ok. 1900 należał jednak do najwyżej cenionych ak­torów WTR. Z biegiem czasu stworzył pewien typ postaci, którym oryginalne piętno nadawały już jego cechy osobiste: żywe usposobienie i żwawe ruchy wyso­kiego mężczyzny o znacznej, a w późniejszych latach nawet potężnej tuszy. Nie charakteryzował się prawie wcale. Wg A. Grzymały-Siedleckiego cechowała go „skłonność do trzymania się zasadniczej linii psychicz­nej odtwarzanego człowieka, przejrzystość gry, dosadność wyrazu, powiększanie wymiarów postaci, którą wykonywał”. Podobnie ujął to J. Lorentowicz. „Fren­kiel podaje w szerokich zarysach postać syntetyczną, postawioną od razu, a tylko wyjaskrawioną lub cienio­waną podczas gry. Posiadając w sobie plastyczną wizję odtwarzanej postaci improwizuje na każdym przedstawieniu szczegóły tej wizji”. Zgodnie podkreślano, że kreowane przez niego postaci miały ton wewnętrznego ciepła, nawet wtedy, gdy tekst dramatu wcale do tego nie upoważniał, jak np. w wypadku Szambelana (Głupi Jakub), który w ujęciu F. wydawał się niemal dobrot­liwy. Postaci negatywnych, nie mogących liczyć na sympatię ani na rozbawienie publiczności, unikał. Był jednym z najwybitniejszych w Polsce wykonawców ról molierowskich. Grał ich sześć, m.in. Tartufle’a (Świętoszek), Argana (Chory z urojenia) i Grzegorza Dyndałę (Grzegorz Dyndała). Wysoko ceniono jego poczucie stylu w komediach A. Fredry, w których wys­tępował ze szczególnym upodobaniem. Miał w swoim dorobku osiemnaście ról fredrowskich, w tej liczbie Cześnika (Zemsta), Szambelana (Pan Jowialski), Rotmistrza i Majora (Damy i huzary), Twardosza (Dożywocie), Geldhaba (Pan Geldhab) i Radosta (Cudzoziemczyzna). Słynne były jego kreacje w roli tyt. w Cyranie de Bergerac (poczynając od pol. premiery, 18 X 1899), Flambeau (Orlątko), Wistowskiego (Grube ryby), Cramptona (Kolega Crampton). W 1924 już jako sławny aktor próbował szczęścia w repertuarze tra­gicznym; wystąpił wówczas jako Wojewoda (Mazepa), w roli, o której marzył od lat. Próba ta skończyła się jednak niepowodzeniem. Okazało się, że głos F., wpraw­dzie donośny i dobrze postawiony, nie nadaje się do ról tego rodzaju, postaci zabrakło wielkości i grozy. Dzięki rolom komicznym jego popularność wzrastała jednak nieustannie.
Występował również często jako monologista i recy­tator. Recytował m.in. fragmenty Pana Tadeusza, prozę Sienkiewicza (Śmierć Podbipięty), Żeromskiego i Reymonta. W okresie międzywojennym wystąpił w sześciu filmach, m.in. jako Boryna (Chłopi, 1922). Role filmowe nie należały jednak do jego największych osiągnięć. Był wybitnym pedagogiem; wykładał w Kla­sie Dramatycznej przy Warsz. Tow. Muzycznym, po­tem w Szkole Dramatycznej, a w 1925-32 był lektorem dykcji i wymowy na Uniw. Warszawskim. W 1910-13 ogłaszał swoje nowele w „Tygodniku Ilustrowanym”. Był członkiem zasłużonym ZASP.

Źródło: Słownik Biograficzny Teatru Polskiego 1765-1965, PWN Warszawa 1973

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.